A+ A-

Ośla Ławka, pierwsza klasa!

Ekierki, tablica, menzurki i kartki z zielnika. Jesteśmy w szkole? Nie, to Ośla Ławka, niewielka restauracja na ulicy Taczaka. Zdobywczyni wyróżnienia i rekomendacji Gault&Millau Polska na rok 2018! To bez wątpienia miejsce warte waszego czasu i pieniędzy. Wszystko, jeśli się nad tym zastanowić, jest tu trochę inne. Inne na plus oczywiscie. Kto odwiedzi Oślą Ławkę, będzie tu wracał. My wrócimy na pewno!

Ośla Ławka na ul. Taczaka 23 w Poznaniu działa od pażdziernika 2015 roku

(... i z każdym miesiącem jest coraz smaczniej)

 

Ośla ławka to niewielki lokal na ul. Taczaka w Poznaniu. Nie jest to pierwsza restauracja w tym miejscu, więc jej otwarciu nie towarzyszył dreszcz emocji. Z naszych początkowych wizyt pamiętamy głównie to, że charakterystyczny w swej architekturze lokal ozdobiono gadżetami “skradzionymi” dwadzieścia lat temu z jakiejś podstawówki. Książki, mapy, ekierki i okładki od starych zeszytów przywodziły na myśl dość odległe, przynajmniej w naszym wypadku, czasy szkoły podstawowej. Pomysł nie przesadnie spektakularny, ale wdzięczny. Miła odmiana od wszechobecnej płyty OSB. Stłumione światło i stonowana muzyka pozwalają skupić się na jedzeniu i trochę zwolnić. No właśnie- jedzenie! Przecież po to tu przyszliśmy!

 

Krem z pieczonej marchewki z gęsią kiełbasą, jogurtem oraz prażonymi ziarnami

 

 

Dania serwowane w Oślej Ławce dają rzadkie poczucie, że szef kuchni wiedział co chce zrobić, a potem swój zamysł precyzyjnie zrealizował. Dania są delikatne i naturalne, bardzo świadomie skomponowane, smaczne i ciekawe. Za to właśnie szefowi kuchni należą się wyrazy uznania i wielkie brawa. Dania serwowane przez Oślą Ławkę wymagają od kucharzy skupienia. Mała niedokładność wytrąciłaby je z kruchego balansu, albo sprawiła, że będą nijakie. Szefowie dają jednak radę i jedzenie jest doskonałe.

 

Kalafior na palonym maśle z bułka tartą, waniliowym miso, kandyzowaną cytryną i rozmarynem

 

Dwa słowa warto poświęcić prezentacji dań, bowiem nie znajdziemy tu na talerzach żadnych ”fajerwerków”. Jedzenie podane jest estetycznie i kropka. Nie ma piramidek, kleksów, mgiełek i dymiących pokrywek. Jest zwyczajnie. Nie ma oczywiście nic złego w efektownej prezentacji, ale zbyt często jest tak, że zupa wnoszona na salę przez czterech kelnerów w akompaniamencie marsza jest… słaba. Tu efekt jest odwrotny. To co w pierwszym odbiorze jest zwykłe i proste zyskuje z każdym kęsem. Miło doświadczać jedzenia, które pachnie i smakuje.   

 

Chleb z masłem (nie ma tu pomyłki, tak w karcie nazwano widoczny na zdjęciu deser)

 

Spokój. To właśnie słowo w szczególny sposób pasuje nam do Oślej Ławki. Nie krzyczą tu talerze, nie zgrzytają zębami kelnerzy, nie dudni muzyka i nie wrzeszczy co rano Facebook (choć menu na FB jest jak najbardziej aktualne). Wszystko co ważne pojawi się w momencie, gdy włożycie widelec do ust. Prawdziwa kulinarna frajda w niepowtarzalnym, “ośloławkowym” stylu. 

 

 

Mamy nadzieję,że dacie się namówić na wizytę w tym lokalu. Każdy kto ceni sobie smaczne jedzenie i lubi mieć pełny obraz tego co dzieje się na gastronomicznym rynku powinien tu zajrzeć. Pamiętajcie jednak, że lokal czynny jest tylko w godzinach popołudniowych, a poza tym nie my jedni lubimy tu zaglądać. Bez rezerwacji może być trudno z miejscem, choć sympatyczna i pomocna obsługa na pewno będzie starała się pomóc.

 

 

Do zobaczenia w Oślej Ławce! Smacznego!

 

Ośla Ławka

ul. Taczaka 23, 60-101 Poznań   |   tel.: +48 535 466 477   |   www.facebook.com
 
 

Facebook

Facebook